Aż chciałoby się krzyczeć z radości, lecz z prostego powodu, jakim jest wrodzona niechęć do zbyt głośnego mówienia i krzyczenia (no z drobnymi wyjątkami) to tego nie robię. A powodów jest, oj jest.
Ale po kolei. Mam nowego członka rodziny. Kot Maine coon o imieniu Bono, młodszy od Oro tylko o 5 (Oro 10 maja, Bono 15 maja). Owszem jest słodki i fajny, ale jakoś nie mogę się do niego przekonać, po prostu nie mogę. To chyba wrodzonej niechęci do kotów.
Jestem szczęśliwy bo rozwijam swoje pasje. Karate i ken-jutsu znaczy się. Właśnie dzisiaj dostarczono mi nowe iaito. "Nami" Hanweia, tym samym zaczynam już ćwiczyć coraz bardziej profesjonalnie.
Miłość? Och tak, jest i jest bardzo, ale to bardzo dobrze. Ale to już pozostanie moją i jej słodką tajemnicą i nikt się nie dowie. Nie ważne jak bardzo będzie prosił. Ot i tyle.
Devious Comments
Przynajmniej u ciebie silu wszystko ok.
Szkoda tylko ze zapomniales o niektorych osobach...
--
zycie to nie bajka nie glaszcze Cie po jajkach
--
Everyone loves Kyo
--
I can resist everything except temptation X3
--
If you ever will hurt me, i will come back...
Buahahahaha xDDD
ガブリ シカ
By ci się wiodło tak dobrze jak teraz a nawet jeszcze lepiej, o wile lepiej !!! :*:*
--
- Łatwo jest wygłaszać ostre przemówienia, szczególnie tym, którzy nie muszą ponosić za nie odpowiedzialności.
John F. Kennedy
--
- Łatwo jest wygłaszać ostre przemówienia, szczególnie tym, którzy nie muszą ponosić za nie odpowiedzialności.
John F. Kennedy
Previous Page12Next Page